pejzaz

Wprowadzenie

Między przeszłością a teraźniejszością

"Autobus zatrzymuje się na przystanku. Drzwi otwierają się. Ktoś wsiada ktoś wysiada. Mężczyzna w szarym ubraniu wchodzi do wnętrza pojazdu, wysiada kobieta przeciwsłonecznych okularach z białą torbą w ręce. Malarz chwyta moment, w którym oboje zrównują się, przeciskając przez ciasną bramę rozsuwanych drzwi."

Piotr Bernatowicz. Arteon, nr 2(22), luty 2002r

 

 

autobus


 

Zastanówmy się, czy czas Peerelu jest epoką całkowicie minioną, historycznym wczoraj?
"Przyszłość to dziś, tylko cokolwiek dalej" - pisał Norwid. Sparafrazujmy to powiedzenie, odwracając wektor czasu, a ukaże się nam niejasna relacja współczesności do epoki Peereu: "peerel to dziś, tylko cokolwiek dalej".Peerel z jednej strony bowiem wydaje się być minioną epoką, od której oddalamy się wręcz z prędkością światła - z naszej "europejskiej" perspektywy bliższa wydaje się nam już przedsanacyjna polska. Jednak z drugiej strony jest to czas wciąż bliski, tak bliski jak osiedla bloków z wielkiej płyty, w których nadal żyjemy, jak popękane chodniki, po których chodzimy, i środki komunikacji: czerwone autobusy ( chociażone powoli znikają), tramwaje, pulmanowskie wagony, którymi wciąż się przemieszczamy. czas mija szybko, miejsca zmieniają się wolniej. Ten dwuznaczny związek przeszłości z teraźniejszością dobrze oddaje w swoich obrazach młody warszawski malarz Marcin Kędzierski. Przedstawia on domy z wielkiej płyty, autobus, do którego wsiadają szarzy ludzie. Płótna te wywołują ambiwalentne odczucia - patrząc na nie, zastanawiam się czy jest to fragment nie istniejącej rzeczywiśtości, czy jednak ta rzeczywistość istnieje? Przeszłość czy teraźniejszość? Kędzierski osiąga tenefekt nie tylko poprzez dobór dwuznacznych motywów, ale także przez sięgnięcie do konkretnych tradycji malarskich. obraz "Autobus" kojarzy się z wykorzystującym ten sam motyw obrazem Miłosza Benedyktowicza "Dzień dobry, pierwsza zmiano" z roku 1972. Za szybami pojazdu widzimyte same zatarte twarze podróżnych, odbywających swą codzienną pielgrzymkę, i tylko krztałt okien- jednolitych prostokątnych płaszczyzn u Kędzierskiego identyfikuje współczesny motyw. Czy jednak obraz młodego artysty jest zakorzeniony rzeczywiście w twórczości artystównowej figuracji przełomu lat 60. i 70. ? Brak jest na pweno w tym obrazie ekspresyjnego komentarza, który jak pisze Alicja Kępińska w książce "Nowa sztuka.Sztuka polskaw latach 1945-1978"( Warszawa 1981, s.103)- charakteryzował malarstwogrup Wprost i Teraz. Jest w nim raczej chłodna, zdystansowana obserwacja rzeczywistości. Ta konstatacja skłania nas do szukania odniesień nieco głębiej. Jaką scenę przedstawia jego obraz? Autobus zatrzymuje się na przystanku. Drzwi otwierają się. Ktoś wsiada ktoś wysiada. Mężczyzna w szarym ubraniu wchodzi do wnętrza pojazdu, wysiada kobieta w przeciwsłonecznych okularach z białą torbą w ręce. Malarz chwyta moment, w którym oboje zrównują się , przeciskając przez ciasną bramę rozsuwanych drzwi. Owocny moment rodem z rodzajowych scendziewietnastowiecznego akademizmu czy zwykła chwila, równie banalna jaki inne uwiecznione przez malarza realistę? Klucz do rozwikłania tej sceny leży jednak nieco bliżej, w twórczości Andrzeja Wróblewskiego.
czytaj dalej: